periodyków teologicznych w latach 1999 — 2008 oraz pozycję drukowaną z 2011 r.
Główne tematy: wzrastanie, młodość, praca ludzka, zmartwychwstanie.
1
Edward Guziakiewicz, Wzrastanie 1
Paedagogia Christiana, 4/1999, s. 130 — 141.
Snując refleksję nad różnymi wymiarami życia współczesnego nastolatka, który w charakterystyczny sposób przeżywa radości i dramaty swego okresu życia, papież Jan Paweł II odwołuje się — w końcowych partiach listu apostolskiego "Parati semper" — do "młodości samego Jezusa z Nazaretu". Kieruje on uwagę czytelników tego dokumentu pontyfikalnego ku Ewangelii narodzenia i dzieciństwa, składającej się na dwa pierwsze rozdziały Ewangelii według św. Łukasza, a ściślej — ku ostatniemu wersetowi tej "Ewangelii", to znaczy ku Łk 2, 52. W związku z tym krótkim i lapidarnym tekstem, papież uczy: "Pozwólcie, że zamknę ten etap rozważań przypomnieniem słów, w których Ewangelia mówi o młodości samego Jezusa z Nazaretu. Są one zwięzłe, chociaż pokrywają okres trzydziestu lat spędzonych w domu rodzinnym, u boku Maryi i Józefa-cieśli. Ewangelista Łukasz pisze: "Jezus zaś czynił postępy (wzrastał) w mądrości, w latach i w łasce u Boga i u ludzi". Tak więc młodość — konkluduje papież, nawiązujący do tego wersetu NT — jest "wzrastaniem". Poprzez wszystko, co dotąd zostało na ten temat powiedziane, owo ewangeliczne słowo wydaje się szczególnie syntetyczne i sugestywne."
Cytowany przez Ojca św. tekst jest jednym ze "streszczeń" (summaria), typowych dla stylu św. Łukasza. Pojawiały się one nie tylko w jego Ewangelii, lecz także licznie w Dziejach Apostolskich. W Ewangelii dzieciństwa odnoszą się one nie tylko do Jezusa (por. Łk 2, 40. 52), ale również do Jana Chrzciciela (por. 1, 80) i do Maryi (por. 2, 51). Z punktu widzenia podejmowanych niżej analiz szczególne znaczenie ma termin "wzrastał", który Jan Paweł II wydobywa z tekstu Ewangelii dzieciństwa, przenosząc z Jezusa na współczesnego nastolatka i wskazując na jego wartość jako tego, co definiujące. Ze słów papieża wynika, że termin ten oddaje istotę młodości. Ponieważ jednak przekłady Pisma św. na język polski nie są zgodne w tłumaczeniu Łk 2, 52, pojawia się konieczność odwołania się do oryginału greckiego Nowego Testamentu w celu lepszego uchwycenia treści, które kryją się za sformułowaniem, użytym przez św. Łukasza. I tak, na przykład, w wydaniu Pisma św. Starego i Nowego Testamentu, opracowanym przez zespół biblistów polskich z inicjatywy benedyktynów tynieckich (Biblia Tysiąclecia), do Jezusa w cytowanym wersecie odnoszą się słowa "czynił postępy", podczas gdy określenie "wzrastał" pojawia się w przekładzie Nowego Testamentu, przygotowanym przez ks. bpa Kazimierza Romaniuka. Tekst grecki pozwala wyjaśnić tę różnicę.
1. Wzrastanie "w latach" i "w mądrości i łasce"
Biorąc za punkt wyjścia biblijny tekst Łk 2, 52 i wskazując na wzrastanie jako termin wyrażający trafnie specyfikę wieku młodzieńczego, papież Jan Paweł II w liście apostolskim "Parati semper" rozróżnia zarazem — jak to zostało wyżej wspomniane — między dwoma wymiarami wzrostu młodzieńczego. Wspomniane rozróżnienie dotyczy wzrastania "w latach" i wzrastania "w mądrości i w łasce". Wzrastanie w pierwszym znaczeniu, mające naturalny związek z upływem czasu i procesami, które w nim zachodzą, obejmuje — zdaniem papieża — "cały rozwój psychofizyczny: wzrastanie tych wszystkich energii, poprzez które kontynuuje się normalna ludzka indywidualność" [2]. Wzrastanie w tym ujęciu jest czymś obiektywnym, podporządkowanym biologicznym prawom życia człowieka, który jest bytem osadzonym w przyrodzie. Zgodnie z tymi prawami, człowiek będący przez swe ciało cząstką przyrody, pojawia się jako individuum na świecie i rozkwita do pewnej granicy, by potem przygasnąć i zwiędnąć (por. Koh 3, 18 — 21). Śmierć jest naturalnym kresem jego bytowania w świecie stworzonym, a wstępującemu etapowi życia odpowiada etap zstępujący. Wzrastanie "w latach" nakłada się — wg Jana Pawła II — na wspomniany etap wstępujący życia ludzkiego. Jako takie jest więc ono obiektem zainteresowania określonych dyscyplin biologicznych, jak również psychologii rozwojowej, a zwłaszcza psychologii rozwojowej dzieci i młodzieży.
Wzrastanie w drugim znaczeniu jest rozumiane podmiotowo lub subiektywnie — i dotyczy świadomości człowieka, jego osobowości, sfery ducha, głębi, siły woli, samorozwoju i samowychowania, w których centralną rolę powinny odgrywać wartości religijne i moralne. [3] Ten drugi rodzaj wzrostu jawi się jako dzieło, wymagające zaangażowania potencjału duchowego — tak osobistego młodego człowieka, jak i innych osób, rodziców i nauczycieli, oraz wspólnot i instytucji, wspomagających go w rozwoju. W tym kontekście wzrastanie "w mądrości i w łasce", o którym uczy papież, jest nie tylko pożądaną prawidłowością rozwojową, ale również ważnym postulatem wychowawczym. Dlatego też w liście apostolskim "Parati semper" pojawia się w związku z nim słowo "trzeba". Łączy je papież z tym kierunkiem wzrostu. To charakterystyczne "trzeba" pojawia się trzykrotnie w odniesieniu do wzrastania jako podmiotowego zadania, stojącego przed młodym człowiekiem i jego otoczeniem. [4] Naturalnym procesom rozwojowym, na które jest wrażliwa psychologia rozwojowa, a więc wzrastaniu "w latach", powinno odpowiadać wzrastanie "w mądrości i w łasce", mieszczące się w obszarach zainteresowań psychologii wychowawczej i pedagogiki, a zwłaszcza pedagogiki religijnej.
W związku ze wspomnianym postulatem, Jan Paweł II wskazuje zwięźle na to, co utrudnia wzrastanie, a zarazem i na to, co sprzyja rozwojowi młodego człowieka. Te utrudnienia są widoczne. Młodość "bywa... "od zewnątrz" połączona z cierpieniami — uczy papież — utratą bliskich i drogich osób, oraz z całym doświadczeniem zła, jaki nieustannie daje o sobie znać w tym świecie, w którym żyjemy". Sprzyja natomiast wzrastaniu obcowanie z przyrodą, obcowanie z dziełami człowieka, obcowanie z żywymi ludźmi i obcowanie z Bogiem. Dzięki rozlicznym interakcjom, mającym miejsce na wspomnianych czterech pułapach, młodość może nieść z sobą "stopniową akumulację wszystkiego, co prawdziwe, co dobre i piękne".
Rozróżnienie między obiektywnym a subiektywnym wymiarem wzrastania, które wprowadza papież w DMCS 14, nie jest przypadkowe i odpowiada dychotomii, widocznej na gruncie refleksji antropologicznej. Do wspomnianego podziału odwołuje się papież Jan Paweł II przy innych również okazjach, na przykład przy analizie biblijnych opowiadań o stworzeniu (por. Rdz 1 — 3), podjętej w cyklu katechez wygłaszanych w czasie środowych audiencji ogólnych w pierwszych latach pontyfikatu. O ile w pierwszym z tych opowiadań, związanym z tradycją kapłańską (P), człowiek jest — zdaniem papieża — ukazany "przede wszystkim w wymiarach bytu i istnienia" [5], o tyle drugie odsłania głębię ludzką "natury przede wszystkim podmiotowej, poniekąd więc psychologicznej" [6]. Jahwistyczne opowiadanie o stworzeniu "stanowi jakby najdawniejszy opis i zapis ludzkiej świadomości". Właśnie w tym tekście — objaśnia papież — "znajdujemy... "in nucleo" prawie wszystkie te elementy analizy człowieka, na które stała się wrażliwą nowożytna, a zwłaszcza współczesna antropologia filozoficzna". [7]
Ten specyficzny sposób podejścia do danych antropologicznych, zawartych w opowiadaniach o stworzeniu z Księgi Rodzaju, czy do danych antropologicznych, rysujących się w innych źródłach, wiąże się z zastosowaniem oryginalnej teorii rozumienia i wykładni, wspartej na szerokim fundamencie historyczno-filozoficznym. Jeżeli europejska tradycja filozofowania, ciągnąca się od antyku po średniowiecze i znajdująca swój czytelny i zwarty wyraz w nurcie arystotelesowsko-tomistycznym, uzasadnia podejście do fenomenu antropologicznego od strony głównie przedmiotowej, to z kolei nowożytny idealizm, oraz wyrastające z tego nurtu kierunki współczesnej analizy, potwierdzają rangę ujęcia podmiotowego.
Powyższe konstatacje posiadają swą wagę i pozwalają lepiej wczytać się w przesłanie Jana Pawła II, dotyczące młodości. Tekst opowiadania o stworzeniu, wywodzący się z tradycji kapłańskiej (P), może stanowić dalszy kontekst refleksji nad obiektywnym wymiarem wzrastania. Z kolei tekst opowiadania o stworzeniu, związany z tradycją jahwistyczną (J), pozwala głębiej wniknąć w tajemnicę wzrastania, pojmowanego subiektywnie. To właśnie na kanwie tego ostatniego tekstu papież Jan Paweł II formułuje tezy, dotyczące doświadczenia pierwotnej samotności i doświadczenia pierwotnej jedności. [8] "Analizując tekst Księgi Rodzaju — uczy papież, śledzący opowiadanie jahwistyczne — jesteśmy niejako świadkami tego, jak człowiek wobec Boga Jahwe "wyosobnia" się od całego świata istot żyjących (animalia) pierwszym aktem świadomości, jak tym samym ujawnia się sobie — i zarazem potwierdza w widzialnym świecie jako "o-soba"". [9] Podobne doświadczenie staje się udziałem młodego człowieka, który w wyniku procesów rozwoju odkrywa swą odrębność i niesprowadzalność do świata zewnętrznego, możliwość samodecydowania i zdolność swobodnego planowania swych przyszłych losów. "Okres młodości — uczy Jan Paweł II — jest bowiem czasem szczególnie intensywnego odkrywania ludzkiego "ja" — i związanych z nim właściwości oraz uzdolnień" [10]. Młodość jest również, z racji dojrzewania biologicznego, czasem silnej fascynacji płcią przeciwną. Doświadczenie pierwotnej jedności, możliwe po stworzeniu pierwszej kobiety (por. Rdz 2, 18 — 24) — o którym uczy papież w ramach wspomnianych wyżej katechez — oświetla wybory młodych ludzi, związane z erotyką i płciowością, pozwalając im odkryć ich najgłębszy sens.
Z biblijnego punktu widzenia terminem, oznaczającym wzrastanie rozumiane obiektywnie, jest termin "ήλικία". Pojawia się on w Łk 2, 52, gdzie brzmią słowa: "προέκοπτεν έν τή... ήλικία". [11] Określenie to występuje — łącznie ze wskazanym wyżej miejscem — ośmiokrotnie w Nowym Testamencie i oznacza zarazem: [1] "wzrost" (w sensie wielkości ludzkiego ciała) i [2] "wiek" (w sensie posiadania określonej liczby lat). [12] Stąd też w polskich przekładach NT pojawiają się na określenie rzeczownika "ήλικία" takie słowa jak: "wiek", "okres życia", "długość życia", "lata", "dojrzałość", oraz "wzrost" i "figura", zależnie od kontekstu, w jakim omawiany rzeczownik się lokuje.
W przekładach Mt 6, 27; Łk 12, 25 i Hbr 11, 11 zdecydowanie zwycięża drugie z wymienionych znaczeń terminu "ήλικία", łączące się z upływem czasu ("wiek"). W Łk 19, 3 z kolei zdecydowanie zaznacza się pierwsze ze wspomnianych znaczeń, dotyczące przemian fizycznych ludzkiego ciała ("wzrost"). Natomiast w Łk 2, 52 i w J 9, 21 i 23 dopuszczalne jest wykorzystanie w tłumaczeniach zamiennie obu znaczeń. Tak więc "προέκοπτεν έν τή... ήλικία" może być oddane przy pomocy zwrotu "wzrastał fizycznie" [13], ale również przy pomocy zwrotu "postępował w latach". Oba znaczenia się wzajem dopełniają i oddają z różnych punktów widzenia ten sam w gruncie rzeczy proces dojrzewania. Biorąc pod uwagę współczesną potoczną polszczyznę, wspomniany zwrot grecki, użyty w Łk 2,52, można oddać przy pomocy łącznej konstatacji: "przybywało mu lat i rozwijał się fizycznie".
Na marginesie należy dodać, iż połączenie czasownika "προκόπτω" z rzeczownikiem "ήλικία" uprawnia szczególnie do wykorzystania w przekładzie czasownika "wzrastać" przed "czynić postępy" — zwłaszcza jeżeli w grę będzie wchodzić pierwsze ze wskazanych znaczeń słowa "ήλικία ". [14]
Tłumaczenie wspomnianego rzeczownika greckiego na współczesne języki europejskie rodzi określone trudności, związane z tym, że obejmuje on dwa różne "parametry", opisujące człowieka. Współczesna cywilizacja techniczna wyostrza ich wymowę, ale też wskutek rozwoju miernictwa i doprowadzenia go do niezwykłej precyzji powoduje, że oba te "parametry" oddalają się od siebie pod względem zakresów znaczeniowych. Czym innym jest wzrost człowieka, a czym innym jego wiek. W pierwszym przypadku chodzi o pomiary długości (metry, centymetry i milimetry), a w drugim o kalendarz i pomiary czasu. Różnicuje to terminologię, co w efekcie utrudnia znalezienie terminu, który oddawałby trafnie treści, kryjące się za greckim "ήλικία" i zarazem posiadał jego charakterystyczną dwuznaczność. Tę dwuznaczność widać wyraźnie, jeżeli zestawi się ze sobą teksty Łk 19, 3 i Hbr 11, 11. W pierwszym tekście chodzi o celnika Zacheusza, a rzeczownik "ήλικία" zdecydowanie oznacza jego wzrost ("Chciał on koniecznie zobaczyć Jezusa, kto to jest, ale nie mógł z powodu tłumu, gdyż był niskiego wzrostu"). W drugim tekście chodzi natomiast o Sarę, żonę Abrahama, a ten sam rzeczownik wyraźnie wskazuje na jej wiek ("Przez wiarę także i sama Sara, mimo podeszłego wieku, otrzymała moc poczęcia").
W przypadku Łk 2, 52 jest wszakże możliwe znalezienie słowa — zwornika, oddającego zarazem oba znaczenia greckiego rzeczownika "ήλικία". Jest to słowo "dojrzałość". Pojawia się ono w przekładzie Nowego Testamentu, dokonanym przez Remigiusza Popowskiego i Michała Wojciechowskiego, gdzie brzmi fraza: "I Jezus posuwał się w... dojrzałości". [15]
Pomijając inne jeszcze zagadnienia, związane ze znaczeniem i tłumaczeniem słowa "ήλικία", a uwzględniając jedynie powyższe konstatacje, można wyciągnąć uprawniony wniosek, iż zwrot, użyty w Łk 2, 52, oddaje — faktycznie — wzrastanie, rozumiane obiektywnie. Wskazuje na "cały rozwój psychofizyczny: wzrastanie tych wszystkich energii, poprzez które konstytuuje się normalna ludzka indywidualność".
Wzrastanie wieku młodzieńczego określają w Łk 2, 52 dwa inne jeszcze terminy, a mianowicie "σοφία" i "χαρις". Ich wymowa jednak odnosi się do strony podmiotowej natury ludzkiej. O ile "ήλικία" wyraża pewien stan człowieka jako psychofizycznego integrum, o tyle następne wskazują na pewne przymioty ludzkiej osoby. Remigiusz Popowski wylicza pięć znaczeń rzeczownika "σοφία" w Nowym Testamencie. Słowo to pojawia się w księgach NT pięćdziesiąt jeden razy. Wyraża zaś: [1] mądrość naturalną, przeciwstawianą niekiedy mądrości Bożej, a więc wiedzę, naukę i uczoność (Dz 7,22; 1 Kor 1, 17. 19. 20. 21 b. 22; 2, 1. 4. 5. 6 b. 13; 3, 19; 2 Kor 1, 12; Jk 3, 15), [2] mądrość nadprzyrodzoną, udzielaną człowiekowi przez Boga (Mt 12, 42; Łk 11, 31; 21, 15; Dz 6, 3. 10; 7, 10; 1 Kor 2, 6 a. 7; 12, 18; Ef 1, 8. 17; Kol 1, 9. 28; 2, 23; 3, 16; 4, 5; Jk 1, 5; 3, 13. 17; 2 P 3, 15; Ap 13, 18; 17, 9), także [3] mądrość samego Boga (Rz 11, 3; 1 Kor 1, 21 a. 24; Ef 3, 10; Ap 7, 12) oraz [4] mądrość Jezusa (Mt 13, 54; Mk 6, 2; Łk 2, 40. 52; 1 Kor 1, 30; Kol 2, 3; Ap 5, 12) i [5] mądrość w personifikacjach (Mt 11, 19; Łk 7, 35; 11, 49). Ponadto dwudziestokrotnie występuje w NT przymiotnik "sofos". [16]
Już pobieżna analiza tekstów, w których pojawia się omawiany termin, prowadzić może do uzasadnionej tezy, iż posiada on — jeśli chodzi o wyrażane treści — charakter poniekąd dwubiegowy, choć w przypadku historycznego Jezusa to przeciwieństwo nie jest tak ostre i widoczne. Wspomniana teza uwyraźnia się, jeżeli zestawi się teksty, w których jest mowa o mądrości Jezusa, przede wszystkim: Mt 13, 54; Mk 6, 2 i Łk 2, 40 i 52. W pierwszym z nich jest wyrażona emocjonalna reakcja słuchaczy Jezusa po Jego wystąpieniu w synagodze w Nazarecie ("Skąd u Niego ta mądrość i cuda? Czyż nie jest On synem cieśli? Czy Jego Matce nie jest na imię Miriam, a Jego braciom Jakub, Józef, Szymon i Juda?"). Wspomniana reakcja słuchaczy Jezusa jest podobnie ukazana w Mk 6, 2 — 3. Zakresowo owa mądrość łączy się z wiedzą Jezusa, dotyczącą Prawa ("nauczał ich w synagodze... "). Jako taka, może być uznana za mądrość naturalną. Przemawiający w synagogach zdobywali ją, studiując Prawo pod okiem nauczycieli. Słuchaczy w Nazarecie dziwi jednak to, że Jezus ją posiadł, mimo że nie był uczniem wybitnych szkół rabinackich. Pytają więc o jej źródło. Kontekst wskazuje na to, iż św. Mateuszowi zależało na tym, by uwypuklić nadprzyrodzony charakter jej pochodzenia. Jest to mądrość, którą Jezus otrzymał od Boga. Naturalna w swym zakresie, pozostaje jednak nadprzyrodzonym darem. Nieco inny punkt widzenia nasuwa się w związku z Mt 13, 54, jeżeli zestawi się ze sobą dwa niezwykłe fenomeny, dostrzegalne u Jezusa, to znaczy "mądrość" i "cuda". To zestawienie każe przyjąć, że mądrość, którą Jezus posiada, cechuje nie tylko nadprzyrodzone pochodzenie, ale również w swej istocie jest ona czymś niezwykłym.
Mądrość Jezusa podkreślają teksty z Łk 2, 40 i 52. O ile pierwszy poprzedza opowiadanie o pielgrzymce dwunastoletniego chłopca do świątyni w Jerozolimie, o tyle drugi zamyka tę opowieść. "Łukaszowe opowiadanie o dwunastoletnim Jezusie w świątyni jerozolimskiej — pisze Feliks Gryglewicz — wykazuje dwa punkty szczytowe. Jednym z nich jest mądrość Jezusa (w. 47), drugim Synostwo Boże (w. 48 — 49)". [17] Wspomniany zaś werset, do którego odsyła powyższy autor w związku z tematem mądrości Jezusa, ujawnia zaś reakcję emocjonalną podobną do tej z Mt 13, 54 i Mk 6, 2 ("Wszyscy zaś, którzy Go słuchali, byli zdumieni bystrością Jego umysłu i odpowiedziami"). Rzucające się w oczy przymioty, to znaczy "bystrość umysłu" i trafne "odpowiedzi", zdają się wskazywać na to, iż chodzi w omawianym przypadku również o mądrość jako dar naturalny. Z kontekstu wynika jednak, że jest to dar niezwykły, gdyż występuje u kogoś, kto jest w bardzo młodym wieku.
W świetle powyższych uwag pojawia się zrozumiałe pytanie o to, czy i w jakiej mierze wzrost Jezusa w mądrości może być miernikiem wzrostu w mądrości współczesnego młodego człowieka. Sytuacja Jezusa jest niezwykła i wyjątkowa z tej racji, że jest On Synem Bożym. Jego mądrość ma więc zapodmiotowanie w naturze wcielonego Słowa, co wyraźnie podkreślają teksty: 1 Kor 1, 30; Kol 2, 3; Ap 5, 20. Wydaje się jednakże, że można znaleźć analogię do losu młodego człowieka. Chodzi tu o możliwość powiązania mądrości z tajemnicą dziecięctwa Bożego (por. J 1, 12; Rz 8, 14) i usynowienia (por. Rz 8, 15). Jako taka jawić się może ona w życiu młodego człowieka w wymiarze naturalnym, lecz i nadprzyrodzonym. W tym drugim przypadku może być rozważana jako jeden z darów Ducha Świętego (por. 1 Kor 12, 8). W tym kierunku idą zresztą teksty Nowego Testamentu, ukazujące mądrość jako dar Boży, i osadzający go w realiach życia duchowego chrześcijan i realiach historii zbawienia.
Osiągając dojrzałość i mądrość, Jezus — w Łk 2, 52 — wzrastał ponadto "w łasce u Boga i u ludzi". Pomijając złożone analizy znaczenia terminu "χαρις", który pojawia się w NT aż 156 razy, należy tu wspomnieć, że ów zwrot wyraża tutaj treści, mogące być ujęte następująco: cieszyć się życzliwością i przychylnością ze strony Boga i ludzi, ale także: zasługiwać sobie na taką przychylność i życzliwość. [18] Podobnie więc jak termin "mądrość", słowo "łaska" posiada w omawianym kontekście wymiar zarazem naturalny i nadprzyrodzony. W pierwszym przypadku chodziłoby o tak ukierunkowany rozwój osobowy, który znajdowałby akceptację otoczenia, w drugim — o wzrost wewnętrzny, odpowiadający planom Bożym.
Pobieżna analiza terminów i zwrotów, użytych w Łk 2, 52, prowadzi do wniosku, iż zaproponowany przez papieża Jana Pawła II podział wzrastania na obiektywne ("w latach") i subiektywne ("w mądrości i w łasce") jest uzasadniony i nośny. Pozostaje jednak odpowiedzieć na pytanie, czy i w jakim stopniu ten podział, wraz z bogatymi treściami, które niosą z sobą jego człony, może faktycznie dopełnić definicję młodości, a terminowi "wzrastanie" nadać ostrzejsze rysy.
2. Poprawna definicja młodości
Papież Jan Paweł II rozróżnia więc trafnie między wzrastaniem "w latach" a wzrastaniem "w mądrości i w łasce". Dane biblijne, ukazane wyżej, pozwalają z kolei na wprowadzanie innych jeszcze podziałów. Wzrastanie, rozumiane podmiotowo, może być rozbite — zgodnie z logiką tekstu Łk 2, 52 — na wzrastanie "w mądrości" i wzrastanie "w łasce" (w życzliwości i przychylności ze strony Boga i ludzi). Ponadto dwa ostatnie wyrazy tego wzrostu mogą być rozpatrywane w dwu różnych wymiarach: naturalnym i nadprzyrodzonym.
Te różne przejawy młodzieńczego wzrastania są ukazane opisowo w liście apostolskim "Parati semper". Wzrastanie "w latach" charakteryzuje papież za pomocą przywoływanego już zdania: "Odpowiada temu cały rozwój psychofizyczny: wzrastanie tych wszystkich energii, poprzez które konstytuuje się normalna ludzka indywidualność", a wzrastanie "w mądrości i w łasce" jest w liście apostolskim wyrażone trafnie przy pomocy również przywoływanej konstatacji: "Okres młodości jest... czasem szczególnie intensywnego odkrywania ludzkiego "ja" — i związanych z nim właściwości oraz uzdolnień". Na wzrastanie "w mądrości", które nieodparcie kojarzy się — niejako w pierwszej kolejności — z edukacją szkolną, zdaje się wskazywać inna konstatacja: "Trzeba, ażeby młodość... niosła z sobą stopniową akumulację wszystkiego, co prawdziwe, co dobre i piękne". [19] Ta akumulacja jest wszechstronna, na co wskazują jej cztery zasadnicze układy odniesienia, a pierwszym z nich jest przyroda. Właśnie w związku z nią powraca w liście apostolskim "Parati semper" temat mądrości, zarazem w jej personifikacji ("Mądrość... zdaje się wielorako świadczyć o przejrzystości świata"), jak i rysującej się przed młodym człowiekiem, obcującym z przyrodą, jako zadanie. W tym kontekście pojawia się, cytowany przez papieża, tekst biblijny "nabywaj mądrości, nabywaj rozwagi... " (Prz 4, 5). Temat mądrości powraca też w związku z trzecim układem odniesienia młodzieńczej "akumulacji", to znaczy w związku z obcowaniem z żywymi ludźmi. Właśnie na tym polu — jak uczy papież — dokonuje się szczególniej wzrastanie "w mądrości".
W intrygujący sposób papież objaśnia zagadnienie wzrastania "w łasce u Boga i u ludzi". Aby ujrzeć je w całości, trzeba niewątpliwie prześledzić najpierw jego wypowiedzi, dotyczące "projektu przyszłego życia", "projektu całego życia", "projektu zbudowanego wedle kryterium sensu i wartości" [20], a następnie powołania. "Ten "projekt" — uczy Jan Paweł II — jest "powołaniem", o ile w nim dochodzą do głosu różne czynniki wzywające". [21] To powołanie staje się powołaniem życiowym, jeżeli jest realizowane w relacji do wezwań ludzkich (wzrastanie w życzliwości i przychylności ze strony ludzi), ale również chrześcijańskim, jeżeli jest odpowiedzią na wezwanie Boga (wzrastanie w życzliwości i przychylności ze strony Boga).
Tak więc termin "wzrastanie", który papież Jan Paweł II odnosi do wieku młodzieńczego, uwyraźnia się, odsłaniając kryjące się za nim bogactwo. Charakteryzuje on jednoznacznie młodość, która jest okresem życia, naznaczonym licznymi przemianami, cennymi z punktu widzenia przyszłości młodego człowieka, stawiającego przed sobą stopniowo nowe cele i realizującego samego siebie. [22] Przedstawione wyżej schematycznie podziały "wzrastania" unaoczniają, że młodość posiada — faktycznie — swój urok, swą specyfikę i swą niepowtarzalność, i że różni się tak od wieku dziecięcego jak od wieku dojrzałego. Jest ona — jak uczy papież — "szczególnym bogactwem człowieka, dziewczyny czy chłopca...", bogactwem obiektywnym. Lecz ponadto "najczęściej też jako swoiste bogactwo bywa przez młodych przeżywana". [23]
Zaproponowany przez Jana Pawła II podział wzrastania młodzieńczego na obiektywne i subiektywne stanowi punkt wyjścia dla analiz, uwypuklających specyfikę młodości. Wspomniany podział umożliwia wszakże również wyostrzenie granic terminu "wzrastanie". Rozwój człowieka dokonuje się w czasie, pojawia się — w związku z tym — zrozumiałe pytanie o to, kiedy w życiu ludzkim rozpoczyna się młodość, a kiedy się kończy.
Rzuca się niewątpliwie w oczy, że wzrastanie, rozumiane obiektywnie, i wzrastanie, rozumiane subiektywnie, nie do końca sobie towarzyszą w życiu ludzkim i nie do końca nakładają się na siebie na wektorze upływu czasu. Wzrost obiektywny rozpoczyna się w chwili poczęcia i trwa aż do połowy życia ludzkiego, utożsamiając się z tzw. fazą wstępującą tego życia. Biorąc ściśle, wzrost ten kończy się, kiedy ciało młodego człowieka, chłopca i dziewczyny, przestaje już rosnąć i nabywa cech ciała człowieka dorosłego. [24] Inaczej natomiast przebiega wzrost, pojmowany podmiotowo. Rozpoczyna się on o wiele później, u schyłku dzieciństwa, a mianowicie wtedy, kiedy wychowanek wkracza już w fazę autonomii wychowawczej i świadomie podejmuje wysiłek samorealizacji, stawiając przed sobą własne zadania rozwojowe. Wzrost, rozumiany subiektywnie, trwać może bardzo długo, praktycznie biorąc do końca życia ludzkiego. W tym też sensie człowiek starszy, o ile podejmie wysiłek twórczy, intelektualny i moralny, może być uważany za młodego (młodego duchem, nie ciałem).
Kiedy więc w omawianym kontekście można mówić o młodości w sensie ścisłym i o wzrastaniu sensu stricto? Wtedy i tylko wtedy, kiedy oba procesy rozwojowe, a więc wzrost, rozumiany obiektywnie, i wzrost, pojmowany subiektywnie, współwystępują ze sobą, czyli kiedy są koniunktywne. [25] W tym znaczeniu wzrastanie wieku młodzieńczego rozpoczyna się wraz z odkryciem i doświadczeniem przez dorastające dziecko własnego "ja" i własnego życia osobowego, oraz odkryciem i doświadczeniem własnej "samoświadomości" i własnego "samodecydowania" [26], kończy zaś — wraz z ustaniem procesów wzrostu fizycznego.
Powyższe konstatacje pozwalają na poszerzenie definicji młodości, która wcześniej została przedstawiona. Zgodnie więc z sugestiami, wyrażonymi na kartach listu apostolskiego "Parati semper", można ją sformułować następująco: Młodość jest okresem życia ludzkiego, cechującym się jednoczesnym wzrastaniem "w latach" — czyli wzrastaniem tych wszystkich energii, poprzez które konstytuuje się normalna ludzka indywidualność, i wzrastaniem "w mądrości i w łasce" — czyli szczególnie intensywnym odkrywaniem ludzkiego "ja" i związanych z nim właściwości i uzdolnień, akumulacją wszystkiego, co prawdziwe, dobre i piękne, dokonującą się w relacjach z przyrodą, wytworami człowieka, żywymi ludźmi i z Bogiem, oraz tworzeniem projektu życia i rozpoznawaniem powołania, tak życiowego jak i religijnego.
Tak zbudowana definicja młodości jest — z jednej strony patrząc — osadzona mocno w myśli biblijnej i w nauczaniu Jana Pawła II, a z drugiej — koreluje z danymi i wnioskami, dotyczącymi młodości, na gruncie psychologii rozwojowej, psychologii wychowawczej i pedagogiki, w tym pedagogiki religijnej. Może być więc w oparciu o te dane oświetlana i wzbogacana. Może być ponadto porównywana z definicjami młodości, tworzonymi w obrębie wspomnianych dyscyplin humanistycznych.
Wyodrębnienie młodości z całokształtu życia ludzkiego jest przedsięwzięciem bardzo przydatnym. "Segmentacja życia w fazy — pisze Teresa Kukołowicz — stanowi podstawę oceny rozwoju człowieka, jego prawidłowości, posiadanych w danym wieku możliwości fizycznych, intelektualnych, emocjonalnych". [27] To przedsięwzięcie jest — m.in. — przydatne pastoralnie. Pomaga bowiem rozpoznać właściwie młodzież w realiach świata i w realiach życia Kościoła, który urzeczywistnia się w świecie, a w rezultacie właściwie ukierunkować formację religijną i moralną, i chrześcijańskie oddziaływania wychowawcze. "Skoro człowiek jest podstawową i zarazem codzienną drogą Kościoła — uczy Jan Paweł II — zatem pozostaje sprawą zrozumiałą, iż Kościół przywiązuje szczególną wagę do okresu młodości jako kluczowego etapu życia każdego człowieka". [28] Ten etap życia powinien więc być ze szczególną uwagą badany — tak pod kątem występujących w nim prawidłowości rozwojowych, jak pod kątem możliwych zaburzeń rozwoju. [29] Jeżeli młodość jest "kluczowym etapem życia", co dość jasno wynika z jej definicji, to młodzież jako określona zbiorowość i swego rodzaju nowa klasa społeczna jawić się będzie również jako równie kluczowe wyzwanie dla Kościoła, urzeczywistniającego się w świecie współczesnym i otwartego na przyszłość, a tym samym jako niezaprzeczalnie ważny znak czasu. [30]
Termin "wzrastanie", oraz związana z nim definicja młodości, mogą być również przydatne w badaniach sensu stricto teologicznych. Wspomniany termin łączy się niejako z ontologią wieku młodzieńczego i może być uznany za wyjściowy w teologicznym namyśle nad młodym pokoleniem. Tego typu namysł jest niezmiernie potrzebny. Powstawały bowiem w XX wieku różne gałęzie teologii, ogarniające swym zasięgiem określone i wybrane wymiary życia eklezjalnego i społecznego, w jakiś sposób zorientowane kairologicznie. W tym kontekście należy wspomnieć o teologii rodziny, teologii kobiety, teologii pracy ludzkiej i innych. W stosunku do tych nowych dyscyplin, rozwijających się szybko w dobie recepcji myśli Vaticanum secundum, refleksja nad młodym człowiekiem pozostawała jakby z tyłu, będąc wciąż jeszcze w powijakach i nie prowadząc do wykształcenia się odrębnej "teologii młodego pokolenia".
Termin "wzrastanie" uprzywilejowuje historyczno-dynamiczny punkt widzenia sekretów młodości i problemów egzystencjalnych młodych ludzi. Jest określeniem, które odpowiada nowym w teologii XX wieku tendencjom do promowania idei "rozwoju" i "postępu". Współgra z ideą "ewolucji". Pozwala więc na szerokie korelowanie refleksji antropologicznej, związanej z wiekiem młodzieńczym, i na szukanie punktów stycznych tak z historycznym dorobkiem filozofii jak i z najnowszymi prądami filozoficzno-antropologicznymi.
Przypisy
- Artykuł stanowi teologiczne pokłosie współpracy z miesięcznikiem "Wzrastanie".
- DMCS 14.
- Zob. Teresa Kukołowicz, Młodość i jej wartości, W: Nauki społeczne o młodzieży. Red. nauk. Tomasz Ożóg, Lublin 1994, s. 9 — 13.
- "Trzeba, ażeby procesowi temu (wzrastaniu "w latach" — uw. wł. E. G.) odpowiadało wzrastanie w mądrości i w łasce"; DMCS 14.
- Jan Paweł II, Mężczyzną i niewiastą stworzył ich. Odkupienie ciała a sakramentalność małżeństwa, Roma 1986, s. 13.
- Tamże, s. 14.
- Tamże, s. 14 — 15.
- Tamże, s. 23 — 45.
- Tamże, s. 27.
- DMCS 3.
- Grecko-polski Nowy Testament wydanie interlinearne z kodami gramatycznymi. Tłum. Remigiusz Popowski, Michał Wojciechowski, Warszawa 1994, s. 253.
- "Ce dernier mot signifie à la fois la taille... et l´âge..."; Nouveau Testament. Traduction Oecuménique de la Bible. Edition intégrale, Paris 1979, s. 239.
- Tłumaczenie: "robił postępy... we wzroście cielesnym", pojawia się w "Chrześcijańskich Pismach Greckich w Przekładzie Nowego Świata" ("New World Translation of the Christian Greek Scriptures"), Selters/Taunus 1994, s. 77 — 78.
- Jest to najzupełniej oczywiste, bowiem "czynił postępy we wzroście" = "wzrastał".
- W kwestii różnych znaczeń słowa "ήλικία", zob. Słownik grecko-polski. Pod red. Zofii Abramowiczówny, t. II, Warszawa 1960, s. 418.
- Wielki słownik grecko-polski Nowego Testamentu, Warszawa 1995, s. 560; por. Słownik grecko-polski. Pod red. Zofii Abramowiczówny, t. IV, Warszawa 1965, s. 79. W kwestii znaczenia terminu "mądrość" w Starym Testamencie, zob. Marian Filipiak, Biblia o człowieku. Zarys antropologii biblijnej Starego Testamentu, Lublin 1979, s. 130 — 146.
- Ewangelia według św. Łukasza. Wstęp — przekład z oryginału, komentarz. Oprac. ks. Feliks Gryglewicz, Poznań — Warszawa 1974, s. 114.
- Remigiusz Popowski, Wielki słownik grecko-polski Nowego Testamentu, Warszawa 1995, s. 651 — 652.
- DMCS 14.
- Por. DMCS 3 — 5.
- 21. DMCS 9.
- 22. Por. DMCS 1.
- 23. DMCS 3.
- 24. Zob. Regina Łapińska i Maria Żebrowska, Wiek dorastania, W: Psychologia rozwojowa dzieci i młodzieży, pod redakcją Marii Żebrowskiej, Warszawa 1976, s. 664 — 796.
- 25. "Koniunkcja jest zdaniem prawdziwym wtedy i tylko, gdy oba jej zdania składowe są prawdziwe"; Witold Marciszewski, Koniunkcja, W: Mała encyklopedia logiki. Red. Witold Marciszewski, Wrocław 1970, s. 110.
- 26. Por. Jan Paweł II, Mężczyzną i niewiastą stworzył ich, Roma 1986, s. 24 — 28. 31.
- 27. Młodość i jej wartości, W: Nauki społeczne o młodzieży. Red. nauk. Tomasz Ożóg, Lublin 1994, s. 9.
- 28. DMCS 1.
- 29. Por. DMCS 3.
- 30. Por. KDK 4.
