Kontakt

teksty teologiczne

EDWARD GUZIAKIEWICZ

W tym serwisie znajdziesz opracowania Edwarda Guziakiewicza, zamieszczane na łamach
periodyków teologicznych w latach 1999 — 2008 oraz pozycję drukowaną z 2011 r.
Główne tematy: wzrastanie, młodość, praca ludzka, zmartwychwstanie.

 5 

Edward Guziakiewicz
Praca jako wyraz tożsamości człowieka.
Homo laborem exercens w Jana Pawła II teologii ciała

Homo Dei, 3/2005, s. 59 — 68.



Teologia pracy ludzkiej papieża Jana Pawła II jest głęboko osadzona w myśli biblijnej — i w księgach świętych należy w pierwszej kolejności szukać jej korzeni. Rzuca się to w oczy nie tylko przy analizie encykliki "Laborem exercens", która została poświęcona zagadnieniu pracy ludzkiej w złożonym kontekście kwestii społecznej o zasięgu ogólnoświatowym [1], ale również przy analizie innych składających się na dorobek jego pontyfikatu dokumentów, a w tym wygłaszanych przy różnych okazjach niezliczonych przemówień, między innymi podczas spotkań z ludźmi pracy różnych kontynentów w ramach mnogich podróży apostolskich [2]. Wspomniana tematyka społeczna zaznaczyła się ponadto w specyficzny sposób w nurcie katechez, wygłaszanych w czasie środowych audiencji ogólnych w pierwszych latach pontyfikatu, począwszy od jesieni 1979 roku, i poświęconych zawiłym kwestiom relacji między mężczyzną a kobietą w perspektywie zbawczych planów Bożych [3]. Należy zauważyć, że z pozoru związek tych niestereotypowych katechez z problematyką pracy ludzkiej jest nieuchwytny. Jednakże gruntowny namysł nad tokiem myślenia ich autora i nad wielowątkowymi zagadnieniami, które bada, skłania ku przeświadczeniu, że między innymi właśnie w tym cyklu nauczania natknąć się można na tezy o kluczowym znaczeniu, dotyczące człowieka pracy. Wiążą się zaś one z interpretacją biblijnych opisów stworzenia, podjętą w ramach oryginalnych założeń hermeneutycznych i osiągających w krótkich rozważaniach Jana Pawła II niespotykaną głębię.

We wspomnianym cyklu katechez, obejmującym okres od września 1979 roku do listopada 1984 roku, papież poświęca wiele uwagi szeroko nakreślonej i nieszablonowo pojmowanej teologii ciała [4]. Właśnie ona, będąc podstawą teologii małżeństwa, jest i zarazem podstawą teologii pracy. "Człowiek jest podmiotem — uczy tam Jan Paweł II — nie tylko przez samoświadomość i samostanowienie, ale równocześnie przez swoje ciało. Konstytucja tego ciała jest taka, że pozwala mu być sprawcą specyficznie ludzkiego działania" [5]. Dzięki swojej konstrukcji psychofizycznej i fizycznej człowiek znacząco różni się od zwierząt, które go otaczają od chwili, w której pojawia się w ogrodzie Eden (por. Rdz 2, 8 — 20). Posiada w sposób niepowtarzalny ukształtowane ciało, które pozwala mu pracować, a poprzez to rzucać się w oczy "wśród reszty stworzeń, których działalności związanej z utrzymaniem życia nie można nazywać pracą..." [6].



1. W ogrodzie Eden

W Piśmie świętym praca jest fenomenem wcześniejszym niż upadek i grzech, a jako że wynika z aktu stworzenia człowieka pozostaje trwale wpisana w strukturę osoby ludzkiej. [7] Człowiek jest zgodnie z zamysłem Boga stworzony do pracy i do niej powołany (por. Rdz 1, 28). Już w starszym i osadzonym w tradycji jahwistycznej opisie stworzenia znaczą się słowa, wskazujące na związek obecności pierwszego człowieka w ogrodzie Eden z jedynym w swoim rodzaju zadaniem przetwarzania otoczenia przez pracę. Ma on tam bowiem rów kopać w ziemi, "aby w ten sposób nawadniać całą powierzchnię gleby" (Rdz 2, 6). Stan pierwotnej szczęśliwości nie wyłącza i nie wyklucza zatem pracy — tyle tylko, że nie jest ona w nim obarczona późniejszymi trudem i potem. [8]

Analizujący oba biblijne opisy stworzenia papież uwrażliwia swoich słuchaczy na niepowtarzalne walory ujęć tajemnicy człowieka, które one ze sobą niosą. Biorąc pod teologiczną lupę tekst, związany z tradycją kapłańską, zwraca uwagę na to, iż kryje on w sobie "potężną zawartość metafizyczną" i ukazuje stworzonego przez Boga człowieka przede wszystkim "w wymiarach bytu i istnienia" [9]. Nieco inne ujęcie przynosi drugi opis, związany z tradycją jahwistyczną. Jak z namysłem stwierdza papież w czasie jednej z katechez: "znajdujemy w nim "in nucleo" prawie wszystkie te elementy analizy człowieka, na które stała się wrażliwą nowożytna, a zwłaszcza współczesna antropologia filozoficzna" [10]. Człowiek, widziany zatem w optyce, którą przynosi nie tylko hermeneutyka biblijna, lecz i filozoficzna [11], jawi się w nim w wymiarze podmiotowym, co pozwala dostrzec bogactwo jego życia wewnętrznego. Jan Paweł II z niezwykłą perfekcją unaocznia tę perspektywę skąpego w słowa tekstu ST, podkreśla ją i uwypukla.

Na refleksję Ojca świętego nad jahwistycznym opisem stworzenia warto zwrócić baczną uwagę, ponieważ właśnie w oparciu o ukryte w nim dane, mające niezaprzeczalne znaczenie z punku widzenia pracy ludzkiej jako aktu podmiotu, formułuje on przesłanki, pozwalające na oryginalną definicję "człowieka pracy". Jak wypada zdecydowanie zaznaczyć, homo laborem exercens wyłania się już z najstarszego opisu stworzenia (Rdz 2, 4b — 25). Posuwając się śladami tego tekstu biblijnego, Jan Paweł II — świadomy roli, jaka przypada rozumnemu podmiotowi w nowożytnej, kartezjańskiej metafizyce — rozpoznaje w ulepionym z gliny ogrodu Eden pierwszym człowieku istotę, która "znajduje się od pierwszej chwili swego istnienia wobec Boga niejako w poszukiwaniu... swej definicji" [12]. Dzięki aktowi stwórczemu budzi się ona do życia, usiłując odnaleźć się w otaczającym ją świecie. Szuka w nim swojego miejsca, badając z uwagą swoje podstawowe relacje [13].

W pierwszym i całkowicie zrozumiałym odruchu powołany do istnienia mężczyzna, Adam — jak to wynika z toku refleksji papieskiej — pragnie określić się w protologicznej rzeczywistości rajskiego ogrodu i całego dzieła stwórczego, cieszącego się jeszcze pierwotną harmonią i porządkiem. Jan Paweł II rozróżnia między dwiema fazami tego procesu, mówiąc i pisząc o doświadczeniu "pierwotnej samotności" i o doświadczeniu "pierwotnej jedności". Oba wskazane kręgi doświadczeń rozdziela koronny akt stworzenia kobiety (por. Rdz 2, 21 — 25). Postawiony wobec niewiasty pierwszy mężczyzna wkracza w obszar zupełnie nowych odkryć i konstatacji, prowadzących go w rezultacie do afirmacji człowieczeństwa w jedności dwojga (communio personarum). Nim się jednak to stanie, a więc nim zostanie stworzona pierwsza kobieta, i nim tamten zawoła: "Ta dopiero jest kością z moich kości i ciałem z mego ciała!", z konieczności pozostaje niejako w pojedynkę w otaczającym go świecie, a w nim podejmuje wysiłek zrozumienia siebie w nurcie przeżyć i doświadczeń, właściwych osamotnionemu indywiduum ludzkiemu. Towarzysząc z uwagą refleksji papieża właśnie w obrębie doświadczenia pierwotnej samotności można natknąć się na odpowiedź na pytanie o to, czym jest praca, będąca jednym z elementów konstytutywnych lub też jednym z wymiarów bytowych ludzkiego integrum.

Co tu jeszcze wypada podkreślić? Chyba to, że Jan Paweł II dostrzega podwójny wydźwięk stwierdzenia Boga, które brzmi: "Nie jest dobrze, żeby mężczyzna był sam" (Rdz 2, 18). Samotność, na którą wskazuje ten passus biblijny, dotyczy — jego zdaniem — nie tylko oczywistego w tym kontekście braku kobiety (sens negatywny), lecz ponadto głębi natury człowieka (sens pozytywny). Ojciec święty koncentruje się też na tym drugim znaczeniu samotności jako na jednym z podstawowych zagadnień antropologicznych. Doświadczenie samotności jest w jego dociekaniach i przemyśleniach fundamentalnym doświadczeniem człowieka jako takiego — doświadczeniem osoby ludzkiej, pozwalającym jej na przeżycie własnej odrębności i "istotowej nieutożsamialności z widzialnym światem istot żyjących" [14]. Właśnie dzięki temu doświadczeniu pierwszy człowiek może "wyosobnić się" ze świata, czyli ujawnić się samemu sobie i potwierdzić w widzialnej rzeczywistości jako "o-soba".



2. Uprawiał ziemię i rów kopał...

Badając z uwagą ten jedyny w swoim rodzaju proces, papież wskazuje na jego różne charakterystyczne przejawy. Przede wszystkim i zgodnie z wymową jahwistycznego opisu stworzenia przywołuje prawdę o "wyosobnieniu się" pierwszego człowieka ze świata zwierzęcego. W biblijnym tekście Adam nadawał nazwy przyprowadzanym do niego zwierzętom, a tym samym zaznaczał swą niesprowadzalność do nich. Przez to pojmował jednocześnie, że posiada władzę w stosunku do świata widzialnego — władzę poznawania [15]. W tej czynności "nadawania nazw" brzmią niejako — zdaniem Jana Pawła II — echa arystotelesowskiej definicji człowieka, w której poprzez różnicę gatunkową (differentia specifica) wykazana została odrębność człowieka jako istoty "rozumnej" w stosunku do rodzaju zwierzęcego.

Wszelako nie tylko samoświadomość decyduje w omawianym tekście biblijnym o specyfice bytowania człowieka w świecie stworzonym przez Boga. Nie jest on bowiem li tylko "zwierzęciem rozumnym" (animal rationale), jak to wykazywał swoim uczniom Arystoteles ze Stagiry. Na pełniejszą i tym samym właściwszą różnicę gatunkową, którą by należało uwzględnić przy konstruowaniu w miarę wyczerpującej definicji istoty ludzkiej, składać się bowiem powinny obok "rozumności" także inne znaczące parametry antropologiczne. Drugim, niemniej ważnym, a w zasadzie równie podstawowym, jest z całą pewnością zdolność samodecydowania. "Kiedy temu i w taki sposób ukonstytuowanemu pierwszemu człowiekowi Jahwe Bóg — uczy papież — daje przykazanie odnośnie wszystkich drzew rosnących w "ogrodzie Eden" (Rdz 2, 15), a w szczególności w odniesieniu do drzewa poznania dobra i zła, wówczas do powyższego zarysu dochodzi moment wyboru i samostanowienia, czyli wolności woli. (...) Fakt, że człowiek "jest sam", kryje w sobie taką strukturę ontyczną — i taki zarazem wskaźnik podstawowego rozumienia i interpretacji." [16] Nie wyczerpuje to jeszcze tego nurtu namysłu nad tajemnicą człowieka, bowiem jako trzeci element, wiążący się istotnie z sekretem bytowania człowieka w świecie, jawi się niewątpliwie jego ciało. Wszak stworzony przez Boga pierwszy mężczyzna "należy do świata widzialnego, jest ciałem pośród ciał". [17]

Z punktu widzenia najbardziej potocznego doświadczenia, ale także z fizycznego i biologicznego punktu widzenia żywy organizm ludzki stanowi zwartą, spoistą i kompletną całość — zatem postrzegany jako taki umożliwia istocie ludzkiej uchwycenie jej odrębności [18]. Jan Paweł II potwierdza tę prawdę. "Ciało, poprzez które człowiek uczestniczy w widzialności świata stworzonego — uczy — unaocznia mu zarazem to, że "jest sam"". [19] Pozwala mu ono ponadto określić się w relacji do świata zwierząt, które są pod wieloma względami do niego zbliżone. Wiążące dla doświadczenia pierwotnej samotności jest to, iż postawiony wobec przyrody zwierzęcej człowiek odkrywa nie tylko rodzajową z nią tożsamość, ale również gatunkową odrębność. Nie tylko rozumność i wolność, ale i pułap własnego ciała umożliwia mu dojście do tych znaczących konstatacji. Uczy papież: "mógłby na podstawie doświadczenia swego ciała ów człowiek (`ādām) dojść do wniosku, że jest zasadniczo podobny do innych istot żyjących (animalia) — a jednak czytamy, że do takiego wniosku nie dochodzi..." [20] Odkrywa on natomiast, że posiadane przez niego ciało — to, które Bóg ulepił "z prochu ziemi" (Rdz 2, 7) — jest ukształtowane w taki sposób, iż różni się od ciał zwierzęcych. Cieszy się poczuciem niepowtarzalnego sensu własnego ciała. Poszukując odpowiedzi na pytanie o ten sens, Jan Paweł II odwołuje się właśnie do pracy. Zestawia w tym celu tekst z Rdz 2, 5 — 6 ("nie było człowieka, który by uprawiał ziemię i rów kopał w ziemi, aby w ten sposób nawadniać całą powierzchnię gleby") ze związanym z tradycją kapłańską tekstem Rdz 1, 28, dotyczącym panowania człowieka na ziemi. "Pierwszy i podstawowy środek panowania nad ziemią — uczy papież — znajduje się w samym człowieku. Człowiek może panować nad ziemią, bo tylko on — żadna inna wśród istot żyjących — jest zdolny ją "uprawiać", przeobrażać stosownie do swych potrzeb (kopać rów, "ażeby w ten sposób nawadniać całą powierzchnię gleby"; Rdz 2, 6). I otóż ten pierwszy zarys specyficznie ludzkiego działania — objaśnia papież — wchodzi niejako w definicję człowieka, tak jak ona wyłania się z analizy tekstu jahwistycznego. Można konsekwentnie powiedzieć, że należy do znaczenia pierwotnej samotności." [21]

Wzmianka o "kopaniu rowów" nie jest przypadkowa. Jeżeli uwzględni się aluzję do rzek Mezopotamii i jeżeli się pamięta o tym, iż historyczne początki cywilizacji (Sumerowie i Egipt faraonów) wiążą się z wielkimi rzekami i ich wylewami, jak także o tym, że tworzenie systemów irygacyjnych było wielkim dowodem zwycięstwa rodzących się tam społeczeństw nad nieposkromionym żywiołem, wzmianka ta nie będzie dziwić. Biblijną aluzję do tego zadania można uznać za powściągliwą afirmację niezwykłego potencjału człowieka, który z woli Bożej przez pracę jest zdolny rzucać do swoich stóp dotąd nieujarzmione potęgi.



3. Abyście... uczynili ją sobie poddaną

Ukazana w powyższy sposób zdolność do pracy, zakotwiczona w rozumności, w wolności oraz w specyficznej konstrukcji psychofizycznej i fizycznej, pozwala pojąć pozostającemu w rzeczywistości ogrodu Eden pierwszemu człowiekowi, iż jest faktycznie wyniesiony ponad świat zwierzęcy i stanowi koronę żywych stworzeń. Nas z kolei doprowadza do zrozumiałego metodologicznie wniosku, że nie można ująć człowieka jako indywiduum, i nie można trafnie opisać fenomenu jego bytowania, jeżeli pomija się podstawowy obszar jego "praxis", czyli pracę. Z jahwistycznego opisu stworzenia wyłania się osoba ludzka rozumiana jako homo laborem exercens. Rozumność i wolność, oraz ciało jako swego rodzaju i nie dosłowny "instrument" duszy w specyficzny sposób składają się i łączą, pozwalając pierwszemu mężczyźnie doświadczyć pracy, a poprzez nią — doświadczyć również samego siebie.

Można zapytać o rolę i zakres tej definicji. [22] Czy jest ona li tylko jedną z wielu definicji cząstkowych istoty ludzkiej, czy też może być traktowana jako definicja wyższej rangi, ogólniejsza i kryjąca w sobie pozostałe? Jakie jest jej usytuowanie? Analiza katechez Jana Pawła II unaocznia, iż wychodząc od biblijnych opisów stworzenia dąży on do ukazania człowieka jako osoby, rozumiejąc to pojęcie w duchu personalizmu, a więc jako poniekąd zwierające poszczególne cząstkowe i aspektowe definicje człowieka. Doświadczeniu pierwotnej samotności zawdzięcza pierwszy mężczyzna świadomość tego, iż jest osobą ludzką. Z kolei doświadczenie pierwotnej jedności wiąże go z ekspresją wspólnoty osób (communio personarum). Te dwa ujęcia tajemnicy człowieka odpowiadają dwóm ujęciom tajemnicy Boga, zarazem Jedynego i w Trójcy świętej. "Człowiek staje się odzwierciedleniem Boga — uczy papież — nie tyle w akcie samotności, ile w akcie komunii". [23] Z powyższego zatem by wynikało, że w teologicznym opisie tajemnicy człowieka pierwszorzędna rola przypadnie mimo wszystko pojęciu osoby z jej relacjami. Homo laborem exercens byłby w tej perspektywie tylko jednym z wyrazów fenomenu osoby ludzkiej, podobnie — jak na przykład — homo sapiens.

Możliwy jest wszakże również inny punkt widzenia tego zagadnienia. Rzuca się to w oczy, jeśli zestawi się wyniki namysłu Jana Pawła II nad opowiadaniem jahwistycznym z wynikami namysłu nad tekstem kapłańskim. W opowiadaniu o stworzeniu z tradycji kapłańskiej praca ludzka posiada bowiem niezwykłą rangę. Jest ona w nim obok płodności i rozmnażania się drugim fundamentalnym powołaniem człowieka. Wypada przy tym zaznaczyć, iż manifestowane tam wezwanie do zaludniania ziemi wyraźnie harmonizuje z doświadczeniem pierwotnej jedności z tekstu jahwistycznego, zaś z kolei wezwanie do poddawania sobie ziemi przez pracę — z doświadczeniem pierwotnej samotności. Można więc skonstatować, że homo laborem exercens jawi się w rezultacie — zważywszy powyższe zestawienie — jako synonim osoby ludzkiej. Ukazuje osobę w czynie, a przy tym w najbardziej fundamentalnym czynie, a więc "w pracy", która jest czymś rozumnym, wolnym i cielesnym. Wszak stworzona na obraz Boży, ma ona — podobnie jak Bóg — przez sześć dni pracować, a siódmego dnia odpoczywać. Homo laborem exercens obejmuje i wyraża osobę ludzką, uwzględniając nie tylko jej istotę (rationalis naturae individua substantia), lecz również jej wewnętrzną i zewnętrzną aktywność, związaną z obecnością w świecie. Właściwie należało by rzec, że jest on czymś więcej niż tylko synonimem osoby i że w pewien sposób ją przewyższa. Ta oryginalna definicja człowieka jest wszak łączna w stosunku do osoby i jej koronnego w świecie czynu. [24]

Unaoczniając w ten sposób jej rangę, należy dodać, iż wspomniana definicja będzie zawierać w sobie, podobnie jak określenie "osoba", różne cząstkowe definicje człowieka. Homo laborem exercens zakłada bowiem liczne odniesienia — w pierwszej kolejności do rozumności człowieka, do jego wolności i do jego ciała. Wszelako także do moralności oraz do perspektywy nieśmiertelności. Analizujący doświadczenie pierwotnej samotności Jan Paweł II zatrzymuje się także przy tych elementach ludzkiego integrum. Nie pomija przy tym przeżywania sensu stricte religijnego. "Człowiek jest sam — to znaczy: poprzez swoje człowieczeństwo, przez to, kim jest, jest zarazem ukonstytuowany — uczy — w jedynej, wyłącznej i niepowtarzalnej relacji do samego Boga". [25] W ogrodzie Eden zawiera z Nim przymierze, a w to przymierze włączona jest również jego praca, będąca odpowiedzią na wezwanie Stworzyciela, by poddawał ziemię swojej władzy. Pierwszy człowiek jawi się zatem — w całej swojej złożoności — jako istota zdolna do pracy, zaangażowana w to powołanie całą swoją strukturą osobową, a jednocześnie jako istota, która ma kontynuować zainicjowane przez Boga dzieło. [26] Sięga ono eschatologicznego spełnienia się — ma zatem znaczenie nie tylko z doczesnego punktu widzenia, ale także z punktu widzenia "nowego nieba i nowej ziemi" (por. Ap 21, 1).

Takie zakotwiczenie pracy ludzkiej — w samym sercu tajemnicy człowieka i zarazem tajemnicy stworzenia — posiada ogromną wymowę duszpasterską. Uczy bowiem uznania dla każdej pracy, czy to związanej z tworzeniem dóbr kultury, czy to z rozwojem techniki, czy to z uprawą roli, oraz szacunku dla człowieka pracy. Angażując się w pracę, świecki wierzący manifestuje swą niezaprzeczalnie wyjątkową więź ze Stwórcą. Wielbi Go jej owocami, a jego dzieła posiadają znamię wierności Panu wszechrzeczy. Są niejako wtopione w Jego czynną wolę doprowadzenia świata do ostatecznej pełni.



***********

Oryginalna hermeneutyka, którą posiłkuje się papież Jan Paweł II, podejmujący refleksję nad biblijnymi opisami stworzenia, budzi zrozumiałe zainteresowanie. Posiada ona niewątpliwie oparcie we współczesnych badaniach filozoficznych i widocznych w dwudziestym wieku tendencjach, by egzegezę tekstu biblijnego oprzeć na szerszych fundamentach. Wątek teologii pracy, który papież eksponuje w swych katechezach, analizując skąpe w słowa opowiadanie o stworzeniu człowieka, na pewno nie jest przypadkowy, biorąc pod uwagę zainteresowania intelektualne Karola Wojtyły — zarówno najwcześniejsze, sięgające lat okupacji hitlerowskiej i znajdujące wyraz w jego twórczości poetyckiej, jak i późniejsze, z czasów jego pracy naukowej jako biskupa i kardynała. [27] Wypada pamiętać o tym, że wygłaszając wspomniane katechezy środowe, Jan Paweł II przygotowywał się jednocześnie do opublikowania encykliki o pracy ludzkiej, która miała się ukazać w dziewięćdziesiątą rocznicę encykliki "Rerum novarum" papieża Leona XIII.

Dla zrozumienia i zarazem pogłębienia przedstawionego wyżej nurtu refleksji Jana Pawła II niezbędne jest odwołanie się do jego rozpraw filozoficznych, a przede wszystkim do dzieła "Osoba i czyn" [28]. W katechezach, podejmujących zagadnienia teologii ciała, brzmią wyraźnie echa poglądów, zawartych w tej i w innych pozycjach naukowych Karola Wojtyły [29]. W encyklice "Laborem exercens" powracają one, pogłębione ponadto chrystologicznie. Homo laborem exercens jest w tym ostatnim dokumencie pontyfikalnym oświetlony dzięki "Ewangelii pracy", którą "Jezus nie tylko głosił, ale przede wszystkim wypełniał czynem" [30]. To przeniesienie tematyki pracy ludzkiej z planu protologicznego, który jest poniekąd planem idealnym, na konkretny plan historyczny, wymagało wszakże dopełnienia spojrzenia na pracę ludzką przez uznanie związanego z nią "przekleństwa" (por. Rdz 3, 17 — 19). "Ów trud zespolony z pracą znaczy drogę życia ludzkiego na ziemi — uczy Jan Paweł II — i stanowi zapowiedź śmierci..." [31]. Włączony jednak w krzyż i zmartwychwstanie Jezusa, staje się głębokim wkładem człowieka w "pracę zbawczą" samego Boga, i jest współudziałem w dziele odkupienia ludzkości.

Powołując się na określenie homo laborem exercens podczas swego przemówienia na sesji Międzynarodowej Organizacji Pracy w Genewie w 1982 roku, Jan Paweł II wskazał na splot terminów gruntownie zanalizowanych i przemyślanych [32]. Można bez wahania powiedzieć, że filozofii i teologii pracy ludzkiej wyznaczył nowe i szerokie tory.

Przypisy
  1. Zob. Jan Paweł II, Laborem exercens. Powołany do pracy. Komentarz pod redakcją ks. Jana Kruciny, Wrocław 1983; Ewangelia pracy. Encyklika Jana Pawła II "Laborem exercens", wraz z komentarzem pod red. ks. Jerzego Chmiela i ks. Stanisława Ryłki, Kraków 1983; Jan Paweł II, "Laborem exercens", tekst i komentarz pod red. J. Gałkowskiego, Lublin 1986.
  2. Zob. np. Jan Paweł II, Górnicy u stóp Matki Łaskawej. Do górników w Piekarach Śląskich, 25 V 1980, W: Jan Paweł II, Nauczanie społeczne 1980, Warszawa 1984, s. 572 — 575; tenże, Głód sprawiedliwości nie może być źródłem nienawiści. Do robotników w Saint-Denis, 31 V 1980, tamże, s. 408 — 416; tenże, Ziemia jest darem Boga dla wszystkich ludzi. Do rolników w Recife, 7 VI 1980, tamże, s. 512 — 519; tenże, Praca czyni nas współpracownikami Boga w dziele stworzenia. Do robotników w Sao Paolo, 3 VII 1980, tamże, s. 494 — 502; tenże, Aby dziedzictwo wierzących bojowników sprawy społecznej nie zostało zmarnowane. Do robotników w Moguncji, 16 XI 1980, tamże, s. 537 — 543; tenże, Ziemia jest darem Boga ku pożytkowi wszystkich. Do plantatorów trzciny cukrowej w Bacolod, 20 II 1981, W: Jan Paweł II, Nauczanie społeczne 1981, Warszawa 1984, s. 333 — 339; tenże, Ewangelia pracy. Na spotkaniu z robotnikami w Terni, 19 III 1981, tamże, s. 55 — 62; tenże, Dziewięćdziesięciolecie encykliki "Rerum novarum". Do robotników, 17 V 1981, tamże, s. 134 — 143.
  3. Jan Paweł II, Mężczyzną i niewiastą stworzył ich. Odkupienie ciała a sakramentalność małżeństwa, Roma 1986, s. 9 — 45.
  4. Por. Jan Paweł II. Mężczyzną i niewiastą stworzył ich. Chrystus odwołuje się do "początku". O Jana Pawła II teologii ciała. Red. ks. T. Styczeń, Lublin 1981; Jan Paweł II. Mężczyzną i niewiastą stworzył ich. Chrystus odwołuje się do "serca". O Jana Pawła II teologii ciała. Red. ks. T. Styczeń, Lublin 1987.
  5. Jan Paweł II, Mężczyzną i niewiastą stworzył ich. Odkupienie ciała a sakramentalność małżeństwa, j. w., s. 31.
  6. LE preambuła.
  7. Zob. Feliks Gryglewicz, Domniemane przekleństwo pracy w tekstach Pisma św., Sprawozdania Towarzystwa Naukowego KUL, 7, 1958, s. 9 — 11.
  8. Por. KKK 377 — 378; Marian Filipiak, Praca w Biblii — "podstawowy wymiar bytowania człowieka na ziemi", W: Jan Paweł II, "Laborem exercens", tekst i komentarz pod red. J. Gałkowskiego, j. w., s. 115 — 118; "Augustyn, charakteryzując genezę i rolę pracy, rozgraniczył stan przed grzechem pierworodnym i po nim. Praca należy do ontologicznej struktury człowieka, który już w stanie pierwotnej niewinności powołany został przez Boga do działania. O ile jednak przed grzechem praca była radością dla człowieka, to po nim stała się trudem. Nie sama praca jest karą za grzech, lecz towarzyszące jej zmęczenie, trudności i egzystencjalny ciężar."; Stanisław Kowalczyk, Człowiek i Bóg w nauce św. Augustyna, Warszawa 1987, s. 130. Stanowisko św. Tomasza z Akwinu w tej kwestii przedstawia Władysław Jacher, Radość i trud jako skutki psychofizyczne pracy ludzkiej w nauce św. Tomasza z Akwinu, Studia Theologica Varsaviensia 11/1973/ nr 2, s. 203 — 222.
  9. Mężczyzną i niewiastą stworzył ich. Odkupienie ciała a sakramentalność małżeństwa, j. w., s. 13.
  10. Tamże, s. 14 — 15.
  11. Zob. Elżbieta Wolicka, Biblijny archetyp człowieka, W: Jan Paweł II. Mężczyzną i niewiastą stworzył ich. Chrystus odwołuje się do "początku", j. w., s. 159 — 183.
  12. Jan Paweł II, Mężczyzną i niewiastą stworzył ich. Odkupienie ciała a sakramentalność małżeństwa, j. w., s. 25; por. Antoni B. Stępień, Wstęp do filozofii, Lublin 1995, s. 113 — 128. 207 — 236.
  13. "O ile opis pierwszy wskazuje przede wszystkim na obiektywne, metafizyczne dane o "początku" — antropogenezie — człowieka na tle ontogenezy całego kosmosu, o tyle opis drugi ujawnia dane pierwotne ludzkiej podmiotowości — pierwiastkowe intencje konstytuujące "początkową", "archetypiczną" świadomość człowieka-Adama, jego świadomość siebie "u początku", źródłową świadomość ontycznych warunków określających pierwotną sytuację (tópos) człowieka w poczwórnym odniesieniu: do Boga, świata, siebie samego i drugiego człowieka."; Elżbieta Wolicka, j. w., s. 170.
  14. Jan Paweł II, j. w., s. 26.
  15. Por. Jerzy W. Gałkowski, j. w., s. 58 — 60.
  16. Jan Paweł II, j. w., s. 28. Por. Jerzy W. Gałkowski, j. w., s. 60 — 62.
  17. Jan Paweł II, j. w., s. 28. Por. Jerzy W. Gałkowski, j. w., s. 58 — 59. "Zgodnie z wymową analizowanych tekstów biblijnych Papież mówi o człowieku-osobie, którego koniecznym współczynnikiem "od początku" bytowania jest ciało. Ludzka cielesność wpisana jest w osobę-podmiot tak, że nieprawidłowe czy wręcz niemożliwe jest czysto empiryczne — biologiczne czy fizjologiczne — traktowanie ciała, w oderwaniu od całości człowieczeństwa, bez jednoczesnego zniekształcenia jego pierwotnego, archetypicznego sensu. Wykluczone jest także w konsekwencji instrumentalne traktowanie ciała jako przedmiotowego narzędzia działania "wyższej instancji", tj. ducha."; Elżbieta Wolicka, j. w., s. 177.
  18. Por. Mieczysław A. Krąpiec, Ciało jako współ-czynnik konstytuujący człowieka, W: Jan Paweł II. Mężczyzną i niewiastą stworzył ich. Chrystus odwołuje się do "początku", j. w., s. 139 — 158.
  19. Jan Paweł II, j. w., s. 28.
  20. Jan Paweł II, j. w., s. 28.
  21. Tamże, s. 29.
  22. Obszerny przegląd definicji pracy rozumianej przedmiotowo zamieszcza Czesław Strzeszewski, Praca ludzka. Zagadnienia społeczno-moralne, Lublin 1978, s. 9 — 23.
  23. Jan Paweł II, j. w., s. 40.
  24. Por. Jerzy W. Gałkowski, j. w., s. 9 — 10.
  25. Jan Paweł II, j. w., s. 28.
  26. Por. LE 4. 24 — 27.
  27. "Karol Wojtyła jest wielkim humanistą i znaczącym filozofem i teologiem. Encykliki Jana Pawła II mają swoje głębokie korzenie intelektualne w jego licznych pracach naukowych i wyrosły zarazem na glebie historycznych tradycji chrześcijaństwa"; Jerzy W. Gałkowski, j. w., s. 8.
  28. Kraków 1969. Por. Jerzy W. Gałkowski, j. w., s. 28.
  29. Zob. Karol Wojtyła, Problem konstytuowania się kultury poprzez ludzką praxis, Roczniki Filozoficzne KUL XXVII (1979) z. 1, s. 9 — 20.
  30. LE 26.
  31. LE 27.
  32. Jan Paweł II, Praca jest znakiem jedności i solidarności. Przemówienie w Międzynarodowej Organizacji Pracy w Genewie, 15 VI 1982, W: Jan Paweł II, Nauczanie społeczne 1982, Warszawa 1987, s. 678.